Spontan...

::: Notka z wyjazdu do Sudak'a bedzie we wrzesniu jak Pawel przyjedzie z Irlandii i mi da zdjecia :::


Dzisiejsze slowo bo... nie to bedzie niepoprawne religijnie wiec zaczne inaczej. Dzisiaj opowiem wam o moim spontanicznym wypadzie nad morze.
Wszystko zaczelo sie 14 sierpnia br. ok godziny 17. Zadzwonil do mnie Adam i powiedzial ze mam 40 min na spakowanie i jedziemy nad morze do jego "kolezanki". Myśle sobie wszystko ok ale nastepnego dnia mam sporo zajec i po prostu nie moge. Ale jak to on nie dal sobie odmówic, a ja sam pomyslalem ze moze to byc calkiem odjazdowa przygoda. No to pojechalem na chwile do mamy po jakas kaske i po 30 min. adam byl juz po mnie i wyruszylismy w trase o 17.30. Droga była calkiem przyjemna. Robilismy sobie mnostwo przerw. miedzy innymi pilismy kawe a obok nas lezal wielki krokodyl. Dotarlismy na miejsce kolo godziny 3.00 szybciorem rozbilismy namiot no i on z "kolezanka" poszedl w kime w namiocie a ja zrobilem sobie ekstra legowisko na pace samochodu :) Nastepnego dnia wstalismy rano poszlismy na sniadanie i pojechalismy zwiedzac koszalin i darlowo. Potem wrocilismy i czekalismy troche na marte po czym sie dowiedzialem ze zostajemy na jeszcze jedna noc, bo planowo jechalismy tylko na jeden dzien i mielismy wracac. Jednak na dobre mi to wyszlo bo wieczorkiem zrobilismy sobie mala impreze z kilkoma osobami z jeleniejktore poznalem tam na miejscu. adam oczywiscie poszedl jak najszybciej do namiotu a ja zostalem do samego konca. Pozniej wskoczylem do cieplutkiego autka i zasnalem :) Rano pobutka nie byla zbyt mila bo obudzilem sie na lekkim kacu i odrazu musialem jechac do mielna po spodnie Marty. Wrocilem i odrazu pojechałem po adama ktory czaly czas spedzil z marta. Nie moglem go od niej oderwac, a bardzo mi sie spieszyło, bo byłem juz umówiony. No i tu sie zaczyna najlepsza czesc wyjazdu czyli powrot. Bylismy juz zupelnie splukani. Tylko samochod byl zalany do pelna. Po drodze zaliczylem... nie nie to zle zabrzmi... :P Po drodzee zahaczylismy o Zieloną Góre, gdzie spotkalismy sie z Agatą. Szkoda ze bylem tam tak krotko ale naprawde oplacalo sie zboczyc lekko z trasy zeby odwiedzić Agate. I to byl najprzyjemniejszy punkt calej wycieczki. Pozniej juz tylko jechalismy do jeleniej. W pelni zadowolony z podrozy wrocilem do domu i poszedlem spac :P

Pozdrowienia:
Agatka :*
Fifik :*
Adamus :)
Marta
Olga
Nela
Agnieszka
Bartek
Michal
Gosia
Pati
Ewcia
Emila
Yogi
Kuba
Wojtek
Xsen ^^' (ktorego niedawno spotkalem :D)

Pszepraszam za bledy ale jestem strasznie zmeczony....
SpeeKer 2006-08-18 00:06:15
skomentuj (20)


Końca nie widać...

Jak juz wspomniałem w poprzedniej notke ta notka bedzie opisywała to co sie u mnie dzieje. Oczywiscie całość bedzie w ogromnym skrocie, bo jak sie rozpisuje to gubie najwazniejsze wątki :P
Zacznijmy wiec od szkoły:
Ledwo co zdałem... ale wiem przyznaje sie zawalilem. Nie miałem ani checi ani czasu do nauki. Jakos ten rok w szkole przeslizgnal mi sie miedzy palcami... ale nie ma co sie uzalac nad soba i ta zasraną szkola tylko musze wziac sie do roboty i nie zapieprzyc kolejnego roku :)

Na tancach: Coraz lepiej... poza kilkoma wpadkami :P
Antwerpia > MOD > MP > GPP Poznań > GPP Leszno > Legnica > IDSF Gliwice > Trzebnica > A klasa w ST > International Zabrze (kicha) > GPP Zielona Góra > GPP Pruszków (kicha) > GPP Wrocław > POC > + kilka punktowych :P
Czyli wszystko OK :P

W dokci wszystko ok. Tata wraca juz w lipcu i bedzie jeszcze lepiej :P Mam nadzieje ze sie z nim zobacze... bo koliduje jego przyjazd z naszymi szkoleniami :P

Ogólnie: Stwierdzam że zaczynają się wakacje... We wtorek śmigamy z Pati na Krym... I stwierdzam że ja w dalszym ciągu jestem w stanie wolnym... trzeba cos z tym zrobić.. co nie?? Pytanie tylko co.. :P
SpeeKer 2006-06-18 22:47:25
skomentuj (10)
Lubię, kiedy kobieta...

Mój blog to teraz wielkie G.... a raczej punkt G. Nie pisalem tu nic przez bardzo dlugi czas, a jeśli nawet pisałem to byla to notka nikogo nie zadawalająca :) Ale dzisiaj mnie natchneło i postanowiłem połechtać wasze umysly moja niezwykłą notką. Zrobię tu cos czego nie nawidze na innych blogach wiec dotychczas tego nie robilem... a mianowicie napisze tu wiersz. Nie mójlecz Kazimierza Przewy - Tetmajera.

Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu, kiedy w lubieżnym zwisa przez ramie przegięciu, gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.

Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi, gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi, gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem i oddaje się cała z mdlejacym uśmiechem.

I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia, gdy szuka ust, a lęka .się stów i spojrzenia.

Lubię to - i tę chwilę lubię, gdy koło mnie wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.

Na tym zakoncze dzisiajsza notke,ale obiecuje ze juz niedlugo napisze co sie u mnie dzieje.
SpeeKer 2006-06-12 22:36:13
skomentuj (8)
Notka

Jutro napisze notke:) Nie obieuje ale sie postaram :)
SpeeKer 2006-04-19 23:37:26
skomentuj (7)
SPRAWOZDANIE Z 18- STKI

Damian leni… poprosił mnie żebym napisała notke za niego, chodzi oczywiście o imprezę urodzinową – jego 18….
Wydaj mi się, że ja raczej nie jestem odpowiednią osoba żebym opisała jak było, bo byłam jedną z osób które nie wiele pamiętają …
W każdym bądź razie spróbuje :D
7 styczeń Kowary ul. 1 Maja 23 – „ GOŚCINIEC ” godziny wieczorne , grupka ludzi zbiera się w wynajętym lokalu na początku grzecznie i sympatycznie( sympatycznie było raczej cały czas) życzenie i prezenty (czyt. Napoje a………) Solenizant zabiegany, zapoznaje gości ;) Dwie kolezanki odwiedzają WC nagle i nie spodziewanie spada lustro – tak samo z siebie …
Pyszny tort i oczywiście 18 świeczek (z dmuchanych prawie ze jednym podejściem), muzyczka w tle, zdjęcia, wesołe miny, szampan….. i oczywiście STO LAT!!!
Rodzice opuszczają 1 Maja 23 … młodzież zostaje sama …. :D
1 toast … 2 toast … 3 toast i taniec…. szczere rozmowy w toalecie … i palarni ;-)
Damian podjeżdża swoją nowa bryka … i jazdy….:D

Kliknij, aby powiększyć^^

Kliknij, aby powiększyć^^

Kliknij, aby powiększyć^^

Kliknij, aby powiększyć^^

Kliknij, aby powiększyć^^

Zdjęć nago nie umieszcze bo mi cenzura zamknie bloga :P

TU W MOIM PRZYPADKU JEST NIE WIELKA LUKA
*
*
*
*
KRZESŁA, SPANIE
*
*
*
*
18 PASÓW DAMIANA
*
*
*
*
OLA SPRZĄTA

Przebudzenie taniec, taniec, taniec nasz hit: Kylie give me… Kylie give me, Goryl zapada w śpiączkę i ZZzzZZZZzz…. Niektórzy zażywali jeszcze szlachetny trunek… Ciocia Ewa – podziwiam…. taniec, taniec, taniec…. rozmowy przy stole… dom i zgon….!!!


Było bardzo, bardzo, bardzo …. :DDD

Opracowała: Emi,
pozdrawiam wszystkich uczestników nowo poznanych i „ starych ” :***

Pozdrowienia od Damiana:
Emi
Kosmo
oo
mm
Biedron
Ola T.
Dżoo
Daria
Goryl
Szczepan
Shakira
Wojtek
Ewcia
Fifik
Adamski
Dagmara
Bobik
Jagoda
o0lcia
Gosia i Michal
Nela
Xsen i Kasiak
SpeeKer 2006-01-15 23:59:01
skomentuj (16)
Wolne się skończyło...

Notka specjalnie dla 0olci.

Mielismy wszyscy ostatnio dużo wolnego czas. Swieta, ferie światecznesylwester i znowu trzeba było wrocic do tej paskudnej szkoły. Po co?? Po to żeby np. Pan Nauczyciel mogl nam zrobic sprawdzian z romantyzmu. Ale wracajac, to Swieta upłynaly mi bardzo szybko. Spędzilem troche czasu z Ewcia i ciagle tylko jedlismy.
Jednak nie mogłem spedzic calych swiat z rodzinka. Juz drugiego dnia jechalem do Radomia na szkolenie z Panem Pawelcem. Tam to sie działo... jak zwykle bylo rewelacyjnie. Ciezkie treningi, rewelacyjne towarzystwo i super wieczory... ale co dobre szybko sie konczy i 31 grudnia rano bylismy juz w domu.
Po powrocie byl sylwester który skończyl sie rownie szybko jak sie zaczął. Jakoś dziwnie nie za wiele pamietam, chyba byłem zmeczony po radomiu. W nowy rok wybralem sie z tatusiem na planowane juz od dawna narty. Już po kilku minutach jazdy nogi mi odpadały. Byłem zmeczony, jezdze bardzo zadko i od niedawna, ciagle sie wywracam i mam problem z wjazdem na
orczyku. Jednak skonczylem wyprawe w bardzo dobrym nastroju.

Kliknij, aby powiększyć^^

Kliknij, aby powiększyć^^

Kliknij, aby powiększyć^^

Nastepnego dnia nieszczesliwy powrot do szkoly, jednak nie zupelnie bo przez pierwsze dwa dni nie mielismy polskiego w srode na nasze nieszczescie pojawil sie wychowawca.

Ostatnio na gg kolezanka poprosila mnie o mala przysluge, a mianowicie o to zebym ja troche zapromował na tym blogu. Troche niżej są jej dwa zdjecia. Mowie wam takiej babki nigdzie nie znajdziecie. Ma strasznie mocny chrakter, zawsze postawi na swoim, jest wygadana i oczytana (szczególnie w erotykach). Naprawderewelacyjna kumpela. Jedna z Atomówek. Warto ja poznać.

Kliknij, aby powiększyć^^

Kliknij, aby powiększyć^^

Przepraszam was bardzo za tą notke. Wiem ze nie ma zadnego skladu, ale pisze ją w notatniku i robie to fragmentami juz od kilku dni.

Oczywiście pozdrowienia:

Olga
Ola T.
Dżoo
Fifik
Xsen^^'
mm
oo
Emi
Adamski
Ilona
Jagoda
Paulinka
Ewcia
Biedron
Michal i Gosia
Nela
Wera
P. Asia
Kasiak
Pati, Natalka i Łosiu
SpeeKer 2006-01-06 22:57:07
skomentuj (23)

 

 

Layout by SpeeKer

 

 

księga gości

 

 

2006
sierpień
czerwiec
kwiecień
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń

 

 

GG#
4467345
Mobile Phone:
500258022
e-MAilik:
speeker@o2.pl


 

 

blog.pl